poniedziałek, 10 marca 2014

Prolog

Moje dzieciństwo było idealne. Przynajmniej tak mi się wydawało. Byłam słodką małą rozpieszczoną dziewczynką. Spałam na łóżku z baldachimem w wielkim pokoju. Ubierałam się jak księżniczka i zachowywałam się podobnie. Moi rodzice mieli dużo kasy. Za dużo. Miałam nawet własnego lokaja.
Wszystko zaczęło się w szkole średniej. Tam poznałam mojego byłego chłopaka. Nie jesteśmy już parą. Uważamy się za bliskich przyjaciół. To on wciągnął mnie w ten biznez. Jednym z faktów o mnie jest to że uważam ze nie jestem zdolna do miłości. Czy na pewno? Dostaje dużo kasy. Podoba mi się to co robię chodź czasami zdarzają się niebezpieczne sytuacje. Ludzie nie wiedzą czym się zajmuje. Nikogo nie interesuje z kąt mam tyle kasy. Co to za praca? Nie mogę ci powiedzieć. Jest dość niespotykana i na pewno jest niespotykana. Nadal nie wież? Trudno. Nazywam się Perrie Edwards ale niektórzy nazywają mnie maszyną do zabijania. Pytasz dlaczego? Sam się dowiesz.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz